Swingersi z Costa del Sol

[Wpis gościnny Asia&Piotr]

Rzecz o swingersach w Hiszpanii – od początku czuć, że są bardziej otwarci i w Hiszpanii to całkiem normalne – klub znajduje się przy głównej ulicy na przedmieściach miasta (a nie w ślepej uliczce) i szyld mówi ty, to miejsce dla swingersów. Coś, co nie jest powszechne ani w Polsce, ani w innych miejscach.

pub Kamelot

Klub był mały, miał kilka standardowych pokoi (tylko z materacami), glory hole, pokój ze słabym sprzętem do bdsm i dwa pokoje, w których więcej osób mogło się dobrze bawić. Co było trochę dziwne, w każdym pokoju były szafki i wieszaki, bez pościeli i ręczników. Nigdzie też nie było prezerwatyw (później widziałem w łazience maszynę, w której można było ją kupić za 1€). Kiedy już skończysz, przychodzi ktoś z klubu i sprząta lokal (używając suwaka do czyszczenia okien).

Bawiliśmy się sami, ze względu na barierę komunikacyjną (większość osób to Hiszpanie). Można było tam spotkać również osoby niebędące Hiszpanami, ale ogólnie klientela była starsza (powiedziałbym, że 50+), więc zazwyczaj nie jest to nasz cel. Ludzie nie ubierali się seksownie, więc to też nie pomagało.

Personel był w porządku, dostaliśmy wycieczkę i (nie pamiętam nazwy) naprawdę próbowałem z nami rozmawiać po angielsku. Cały czas grała głośna, hiszpańska muzyka, można było spróbować tańca na parkiecie.

Napoje nie były zbyt dobre, nic nadzwyczajnego, tylko podstawowe, 2 były wliczone w cenę biletów.

Ogólnie 5/10.

Ocena: 2,5 na 5.

Czystość jest dla nas bardzo ważna i takie rzeczy jak pościel/ręczniki, żele intymne, prezerwatywy są naszym zdaniem obowiązkowe w klubie swingersów. Klub był łatwy do znalezienia (na drzwiach i budynku znajduje się znak), ale miał małe miejsce parkingowe. Były 2 wejścia, jedno od tyłu – z parkingu – gdzie trzeba było wejść za ladę i to też było trochę dziwne.

Nowy Eden

Ten również był łatwy do znalezienia i znacznie większy niż pierwszy. Personel nie mówił po angielsku, więc próbowaliśmy zrozumieć coś w naszym hiszpańskim „un poquito”. Dostaliśmy wycieczkę (po hiszpańsku), pani wydawała się miła. Napoje ponownie zostały wliczone w cenę biletów, trochę lepiej niż w Kamelocie. Po tym, jak personel wycieczki zapytał nas (znowu po hiszpańsku) o nasze preferencje, a 5 minut wcześniej przyszła para z pytaniem, czy mówimy po hiszpańsku (my nie) i to wszystko, jeśli chodzi o interakcje 😉

Jak wspomniałem wcześniej, klub był duży, miał kilka różnych pokoi i dwa z jacuzzi i materacem. Zaczęliśmy grać w jednym, a potem przyszli single i zaczęli się dobrze bawić, dosłownie zaczęli się masturbować. Ponieważ nam się to nie podobało, prosiliśmy ich, aby odeszli, 8 do dziesięciu razy. Właściwie to posłuchali i wyszli, ale po chwili przyszedł pracownik (z tłumaczem, haha) i powiedziano nam, że pokój jest dla wszystkich i nie możemy kazać singlom odejść, bo mają prawo tam przebywać. A jeśli chcemy, możemy mieć pokój dla siebie (nie wiem na jakich warunkach, nikt nam tego nie powiedział, ale zakładamy, że musieliśmy dopłacić).

Na tym zakończył się nasz wieczór w New Eden, ponieważ nie chcieliśmy grać w miejscu, w którym nie szanowano nas i naszego dobra.

Ogólnie 3/10

Ocena: 1,5 na 5.

W każdym pokoju była pościel, ale prezerwatywy i tak tylko w maszynie 🙂 Ale uczciwość i szacunek do innych w klubie swingersów to nasz priorytet, dlatego tylko 3/10


Opublikowano

w

, ,

przez

Tagi:

Komentarze

Zostaw odpowiedź

pl_PLPolish